Brytyjczycy na pół etatu

Jak wiemy, większość Brytyjczyków głosowała za opuszczeniem Unii Europejskiej. Jednak okazuje się, że o wiele więcej poddanych Jej Królewskiej Mości, bo aż 89 procent, pragnie mieć paszport innego państwa. Są w stanie wiele w tym celu poświęcić. Przede wszystkim - dużo zapłacić. A chodzi im o swobodę poruszania się i bezpieczeństwo.
Nie zbadano, czy po prostu wielu poszło po rozum do głowy, kiedy zaczęli smakować jak to będzie poza EU. Czy też może chodzi o to, żeby „zjeść ciastko i mieć ciastko”. Bo nie zaszkodzi, bo się przyda, bo tak bezpieczniej. 
Niemniej ok. 58 procent dorosłych Brytyjczyków przyznaje, że to Brexit jest powodem, dla którego zaczęli badać możliwość posiadani drugiego obywatelstwa – czyli i tu mamy liczbę większą, niż ci którzy głosowali za opuszczeniem unijnych struktur. A to już sugeruje, że ktoś musiał poniewczasie zmienić zdanie. Pozostaje jeszcze wątpliwa opcja skalkulowanej wcześniej złośliwości - „zagłosuję a wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, ale ja stanę się na również Szwedem”.

Brytyjczycy obawiają się o ekonomię, ale przede wszystkim o możliwość poruszania się. W badaniu przeprowadzonym przez CS Global Partners trzy na cztery osoby stwierdziły, że drugi paszport da im na pewno większe możliwości podróży i poznawania świata.   
Kolejnym bardzo ważnym powodem, dla którego poddani JKM decydują się na taki krok, jest przekonanie, że obywatelstwo innego kraju da im więcej wolności i poszanowania praw człowieka. Ten czynnik wymienia trzech na pięciu ankietowanych. Jeżeli zaś chodzi o lepsze perspektywy rozwoju osobistego i kariery, to jest to powód istotny dla jednego na sześciu Brytyjczyków.

Badaniem objęto przedział wiekowy od 18 do 50 lat. Można się oczywiście zastanawiać, czy starsze osoby byłyby tak skłonne do „usprawnienia” swojej przynależności państwowej. A tym bardziej do ponoszenia w tym celu takich wyrzeczeń jak młodsi. Bo ci, gotowi są na wiele. 15 procent z osób chcących mieć drugi paszport wydałoby na niego nawet połowę swoich rocznych zarobków! Jeżeli trzeba by wydać tylko pięć procent dochodów za rok, to liczba gotowych na taki krok wzrasta do 80 procent.

Czytaj również - Możecie zostać, nie musicie nic robić.

Autorzy badania CS Global zgadują, że Brytyjczycy potrzebują bezpieczeństwa i pewności w czasach politycznych przemian. To banał, ale faktem może być, że ostatnie wybory parlamentarne mogły jeszcze „dolać oliwy do ognia”, czyli pogłębić poczucie niepewności związane z Brexitem. Drugie obywatelstwo może być traktowane, jako swoista polisa ubezpieczeniowa, czy wręcz droga ucieczkowa, gdyby coś poszło nie tak.
Niemniej problem nie pojawił się teraz. Sygnały pojawiały się z różnych źródeł zaraz po referendum. Google odnotował np. dramatyczny wzrost wyszukiwania hasła „getting Irish passport”. Wkrótce ministerstwo spraw zagranicznych z Zielonej Wyspy potwierdziło wzrost liczby aplikacji o paszport od Brytyjczyków. A nie jest to trudne dla wielu z nich – posiadanie bliskiego irlandzkiego przodka jest tu bowiem częste (10% ludności).  Zdarzały się przypadki kuriozalne. Ian Paisley Jr, członek parlamentu z North Antrim w Irlandii Północnej, doradzał swoim wyborcom występowanie o drugi paszport, mimo że sam głosował za opuszczeniem UE.
Wzrost liczby wniosków odnotowano także w krajach z liczną społecznością brytyjskich „expatów”, jak np. w Hiszpanii. Aktywne okazywały się szczególnie osoby związane z tymi krajami np. przez małżeństwo lub mające wśród przodków przedstawicieli innych krajów. 

Ale teraz Brytyjczycy bynajmniej nie celują tylko w kraje Unii Europejskiej, a przynajmniej nie traktują ich priorytetowo. Najczęstszym wyborem kraju, którego paszport chcieliby mieć jako drugi, jest Australia. W dalszej kolejności wybraliby Stany Zjednoczone, dalej Kanadę – i dopiero na czwartej pozycji kogoś z EU, tj. Niemcy.
Oczywiście, po staremu – osoby mieszkające już gdzieś na Kontynencie rozważają przede wszystkim pozyskanie paszportu tego kraju. Lektura mediów angielskojęzycznych z takich krajów pozwala zauważyć, że podwójne obywatelstwo jest tam obecnie częstym tematem. Choćby w portugalskim „Algarve Daily News” można w ostatnich dniach przeczytać poradnik pt. „Zostań obywatelem Portugalii i zachowaj swój brytyjski paszport”.

Takich porad nie brakuje i tu, w UK. „Daily Mirror” proponuje następujące opcje: „1. Sprawdź czy masz irlandzkich przodków, 2. Zapisz się na studia zagranicą, 3. Zawrzyj związek małżeński z obywatelem EU, 4. Użyj estońskiego(!) programu e-residency (umożliwia uzyskanie tamtejszego ID, statusu rezydenta i założenie tam firmy), 5. Zainwestuj £2 mln na Cyprze, 6. Przeprowadź się do kraju EU na pięć lat”.

JW 
INNE                                        
Nowy garb dla self employed
Zamiast zapowiadanych w UK – jak to robią politycy przed wyborami na całym świecie - ułatwień w procedurach, mogą pojawić się kolejne utrudnienia. Możliwa jest bardzo niemiła zmiana dla osób samozatrudnionych w Wielkiej Brytanii.
Zwijają się i w drugą stronę
Brytyjczycy nie tylko stracą europejskie biznesy działające nad Tamizą, ale sami również wyprowadzają się z kontynentu.

Do Polski zabierają sofę

Coraz więcej Polaków decyduje się na powrót z emigracji. Firmy przeprowadzkowe notują wyraźny wzrost zleceń. 70% pochodzi z UK i z Niemiec.

______________________

REKLAMA
__________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest

Stwórz darmową stronę używając Yola.