SPORT                                                                   

Często nas biją

- Z kondycją polskiego boksu zawodowego jest troszeczkę gorzej – stwierdził niedawno ostatni polski medalista olimpijski w tej dyscyplinie (brąz w 1992 roku w Barcelonie) Wojciech Bartnik. Jest to delikatne stwierdzenie, bo w tym roku prawie wszyscy lali naszych. Niewielu może uznać go za udany.
Najlepiej widać to w rankingach. Najbardziej spektakularny upadek zanotował Krzysztof Włodarczyk. Po tym jak sprał go Murat Gassijew spadł z pierwszej pozycji w IBF na dwunastą w wadze junior ciężkiej. Bardzo wysoko plasuje się w niej jednak, na drugim miejscu w rankingu WBA, Mateusz Masternak. W minionych miesiącach walczył trzy razy, dwa tygodnie temu wygrywając w Newark (USA) przez techniczny nokaut ze Stivensem Bujajem.

Większość rodzimych zawodników po porażce poza krajem długo szuka rywali. Najwięcej powodów do niezadowolenia muszą mieć „ciężcy”. Izu Ugonoh nie walczył od lutowego nokautu z rąk Dominika Breazeale i nie wiadomo, kiedy wyjdzie na ring. Andrzej Wawrzyk w ogóle nie wyszedł na ring i nie wiadomo, kiedy nań powróci. Ciągnie się za nim wykrycie stanozololu przed niedoszłym starciem z Deontayem Wilderem. Krzysztof Zimnoch (wyleciał z rankingów) niepotrzebnie wdał się w wymianę ciosów i drugi miesiąc rozpatruje nokaut, zaś Artur Szpilka – jego trenerem został Andrzej Gmitruk – po łomocie jaki zebrał od Adama Kownackiego czekał cztery miesiące, żeby rozpocząć zajęcia. Kownacki, mimo iż ma amerykańską licencję i robi coraz lepsze wrażenie, też nie może znaleźć przeciwnika. Teraz jest sparingpartnerem Rosjanina Aleksandra Powietkina, któremu cofnięto dożywotnią dyskwalifikację.

Po pół roku wrócił do treningów Andrzej Fonfara – wiosną wytrzymał na ringu ledwie dwie rundy – który z półciężkiej przeniósł się do junior ciężkiej. Z kolei Rafał Jackiewicz (średnia) pokazał się raz, ale 18 listopada czeka go kolejne starcie. W Pampelunie zmierzy się z Rubenem Diazem.
Wysoko klasyfikowany jest na różnych listach, nawet na drugim miejscu, Krzysztof Głowacki (junior ciężka). Mimo, iż miał w 2017 niezbyt liczących się rywali. Wydaje się, iż to on przejmie od Włodarczyka, jeśli chodzi o tą kategorię, panowanie wśród Polaków.

Dobry sezon ma za sobą Michał Syrowatka (superlekka), który w rankingu WBA jest piąty. Sprawiła to głownie wygrana przez nokaut w Londynie na Wembley z niepokonanym wcześniej Anglikiem Robbie Daviesem jr. Ciekawe jest jednak, że on też nie może znaleźć rywala. Mówił o kolejnym starciu z żądnym rewanżu Daviesem w listopadzie w Liverpoolu, ale teraz panuje cisza. 
Powody do zadowolenia ma Maciej Sulęcki (junior średnia), który jest w kilku rankingach i zajmuje wysokie lokaty. Niedawno w Newark po ciężkim boju pokonał Jacka Culcaya. Był to półfinał eliminatora do walki o mistrzostw WBC. Podobno możliwe jest jednak, iż Sulęcki może zostać uznany za pretendenta.

Jakiś czas temu w ringu z dobrej strony pokazał się Mariusz Wach (ciężka) – pokonał Niemca Erkana Tepera – ale potem w czerwcu nie doszło do jego pojedynku w Londynie z Dillianem Whytem z powodu kontuzji Brytyjczyka. - Przeniesiono go na 1 lipca i też został odwołany. Podobno ze względów bezpieczeństwa – mówił krakowianin, ale wszystko to wyglądało na jakąś wymówkę.
„Wiking” jest jednak najwyżej klasyfikowany z polskich pięściarzy w ciężkiej. W sobotę, 11 listopada, zmierzył się z Amerykaninem Jarrellem Millerem (jest przyjacielem Kownackiego).
Dziesięciorundowa walka – transmitowana przez Polsat Sport – odbyła się pod Nowym Jorkiem i miała rangę półfinałowego pojedynku eliminacyjnego federacji IBF (tak twierdzi Miller), co oznaczałoby, że zwycięzcy byłoby bliżej do starcia z Anthony Joshuą. Z Anglikiem chce się bić jednak cały świat. Wachowi jednak nie będzie nawet dane gdybać, czy spotka się z nim Joshua - przegrał ten pojedynek, dosyć pechowo, jako że złamał rękę w II rundzie, po trafieniu w czoło przeciwnika. Jednak "Wiking" obiecuje, że wciąż jest w stanie pokazać sporo dobrego boksu... i chyba można mu wierzyć.

W Polsce najważniejszym wydarzeniem do końca roku będzie zaplanowana na 18 listopada, gala „Noc Wojowników” w Częstochowie. Trzy walki toczyć się będą o tytuł mistrza naszego kraju: Łukasz Wierzbicki – Michał Żeromiński (półśrednia), Michał Leśniak – Kamil Młodziński (junior półśrednia) i Tomasz Adamek zmierzy się z Kameruńczykiem Fredem Kassi (ciężka).

(dan)
INNE                                                 
Nie był nawet na studniówce
Mateusz Kusznierewicz nie miał rozbrykanego dzieciństwa i szumnej młodości. Pprzyjemności musiały ustapić miejsca pracy. Choć zdążył zapoznać się z... muzyką, modelarstwem, czy gimnastyką...
“Niepodległa” na koszulkach
W nadchodzącym sezonie, tak jak w dwóch poprzednich, IBB Polonia Londyn na swoich koszulkach będzie promować historyczne wydarzenie. W tym roku na strojach drużyny pojawi się logotyp „Niepodległej”, który upamiętnia 100. rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości w 1918 r.
_______________________________
               REKLAMA
________________________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest

Stwórz darmową stronę używając Yola.