FELIETON                                                             

Długie ręce „Dobrej zmiany”

Pomysły obecnego rządu Rzeczypospolitej kosztują sporo. A że rząd sam nic nie ma, nic nie wytwarza – to aby dać, trzeba wziąć. Przykręcają śrubę gdzie się da – wezmą i od emigrantów. Od ciebie. Taki jest najnowszy pomysł Prawa i Sprawiedliwości – opodatkować Polaków mieszkających zagranicą. Rzecz ujawniła „Gazeta Prawna”.
podatki dla Polaków zagranicą
Cieszą się już wrogowie „Dobrej zmiany”, bo ta postanowiła wykonać kolejny strzał w stopę. Tym razem zamierza odebrać sobie głosujących na nią zagranicą. Biorąc pod uwagę w jaki sposób chce to zrobić, plan ma szanse powodzenia!
Otóż krótko mówiąc chodzi o to, aby Polacy pracujący w innych krajach płacili podatki również w Rzeczypospolitej.  A jeżeli nawet mieliby nie płacić (bo istnieje taka opcja) – to żeby przynajmniej utrudnić im życie.

A stać ma się tak dzięki ustawy o ratyfikacji konwencji MLI (implementującej środki traktatowego prawa podatkowego mające zapobiegać erozji podstawy opodatkowania i przenoszeniu zysku, nr druku sejmowego 1776). Dzięki temu Ministerstwo Finansów zamierza wprowadzić zmianę metody unikania podwójnego opodatkowania – z wyłączenia z progresją na metodę zaliczenia proporcjonalnego.

Jaśniej – dzięki dotychczasowej metodzie wyłączenia, osoba osiągająca dochody tylko w Wielkiej Brytanii, ale pozostająca polskim rezydentem podatkowym ze względu na ośrodek interesów życiowych, nie ma obowiązku składania zeznania podatkowego w Polsce. Rozlicza się tylko w UK. Natomiast w przypadku zastosowania metody zaliczenia proporcjonalnego, zawsze trzeba złożyć zeznanie w Polsce i wykazać w nim wszystkie dochody.

Zaliczenie powoduje też, że jeśli stawka podatkowa za granicą jest niższa od polskiej, różnicę trzeba dopłacić w kraju.

REKLAMA 
Nie jest wszakże prawdą to, czego obawia się wielu Polonusów, a nawet co rozpowszechniły niektóre media polonijne – jakoby wszyscy Polacy zagranicą mieli płacić za wszelkie przychody. Po pierwsze, ważnym faktem przy rozliczeniach jest rezydencja podatkowa.

Po drugie, w projekcie ustawy istnieje coś takiego jak ulga abolicyjna. Odróżnia się bowiem przychody np. ze sprzedaży nieruchomości oraz te z pracy czy z działalności wykonywanej osobiście. W tych właśnie dwóch ostatnich przypadkach podatnicy z zagranicy mogą liczyć na ulgę abolicyjną (art. 27g ustawy o PIT). Na jej podstawie pracownik będzie miał prawo skorzystać z dodatkowego odliczenia. Odliczyć można zaś różnicę między podatkiem obliczonym zgodnie z metodą proporcjonalnego odliczenia, a kwotą podatku obliczonego przy zastosowaniu metody wyłączenia z progresją. Innymi słowy w takim przypadku nie będzie obowiązku dopłaty podatku w Polsce. Tyle że... i tak trzeba będzie złożyć PIT – ze wszelkimi „atrakcjami” wynikającymi z wypełnienia zeznania z dochodów uzyskanych za granicą.

Czyli podatnik polski z zagranicy zostanie przynajmniej obarczony kolejnymi obowiązkami dokumentacyjnymi, a za ich niedopełnienie narazi się na ryzyko poniesienia odpowiedzialności karnoskarbowej. No i władza w Polsce dowie się wreszcie, ile on zarabia.
I na tej podstawie coś się później wymyśli...

Rzecz ujawniona przez „Gazetę Prawną” obiega polonijne media lotem błyskawicy. Internauci z zagranicy nie zostawiają na projekcie suchej nitki. Wulgaryzmy trudno cytować, ale już widać że jedno „Dobrej zmianie” może się udać – kolejne osoby wystąpią jak najrychlej o obce obywatelstwo i zerwią wszelkie formalne więzi ze Starym Krajem.
JW
INNE                                        
Na łasce i niełasce
Kolejne ciosy spadają na Wielką Brytanię szykującą się do ostatecznego opuszczenia struktur europejskich. Co rusz pojawiają się zapowiedzi wyprowadzki dużych, istotnych dla gospodarki biznesów albo prognozy pokazujące, że będzie jeszcze gorzej.
Drakońskie plany względem imigrantów
Rządowe plany dotyczące imigrantów z Unii, jakie przedstawiono w ujawnionym niedawno przez prasę dokumencie, spotkały się błyskawicznie z miażdżącą krytyką. Są one bowiem drastyczne, niehumanitarne i dyskryminujące, a szkodliwe na pewno i dla brytyjskiej ekonomii.
Nowy garb dla self employed
Zamiast zapowiadanych w UK – jak to robią politycy przed wyborami na całym świecie - ułatwień w procedurach, mogą pojawić się kolejne utrudnienia. Możliwa jest bardzo niemiła zmiana dla osób samozatrudnionych w Wielkiej Brytanii.
REKLAMA
Prawdopodobnie najlepszy dostawca protein i odżywek w UK

55% off na 200 wybranych produktów

Wpisz kod 50OFF
  Kupuj
 
________________________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest

Stwórz darmową stronę używając Yola.