Z POLITYKI                                                               

EU jest be, forsa jest OK

Nigel Farage Unii Europejskiej bardzo nie lubi, ale groszem od niej pogardzi. Były lider UKiP zapowiedział ostatnio, że nie odrzuci emerytury z Parlamentu Europejskiego.
Polityk wystąpił niedawno w programie BBC One Andrew Marr Show. Wypowiedział w nim jak zwykle szereg kwestii, które brzmią kontrowersyjnie, jeżeli nie szokująco.
farage weźmie emeryturę z eu
Prowadzący program zapytał go, czy pozostanie w zgodzie ze swoimi zasadami i odrzuci przyszłą emeryturę, na co ten odparł: „Dlaczego moja rodzina miałaby cierpieć jeszcze bardziej”. Farage (mający korzenie belgijskie i niemiecką żonę) nie akceptuje niczego, co pochodzi z EU, za wyjątkiem pieniędzy, które może stamtąd dostać.
Z drugiej strony nie wierzy, że tak się stanie, ale nie opiera tego na żadnych istniejących przesłankach formalnych, ale na „arbitralnym sposobie zachowania się Unii Europejskiej w kwestii pieniędzy”.
Politykowi przysługuje emerytura w wysokości rocznej £73,000. Może ją otrzymać w wieku lat 63, czyli za dekadę. Wtedy, kiedy Wielka Brytania nie powinna już być w strukturach europejskich.”
Takie podejście do problemu spotkało się oczywiście z sugestią prowadzącego, że to może wyglądać na hipokryzję, czemu Farage zdecydowanie zaprzeczył. „Przecież głosowałem za tym, aby pozbyć się mojej pracy. Byłem indykiem, który głosował za świętami Bożego Narodzenia. Jakim cudem miałaby to być hipokryzja?” - stwierdził.
Takie podejście byłego lidera UKiP spotkało się już raczej z mało przychylnymi komentarzami. Niektórzy przypominają, że od początku swojej kariery w organach UE i jednoczesnej walki z nią zapowiadał takie podejście, więc niczego i nikogo nie zdradził. Większość jednak twierdzi, że to bezczelne, kiedy swoimi działaniami spowodował problemy ekonomiczne dla milionów, sam zaś za to weźmie pieniądze i nieźle się urządzi... 

Ciekawe są też okazały jego kolejne rewelacje. Otóż polityk uważa, że prezydent Donald Trump postąpił w dobrej wierze rozpowszechniając tweety skrajnie prawicowej Britain First, choć nie miał bladego pojęcia kim są członkowie tej grupy. Owe posty pokazują agresję ze strony muzułmanów i tutaj zostały uznane za homofobiczne (autentyczność przedstawionych w nich zdarzeń nie została całkowicie potwierdzona ani obalona).

Choć Farage nie uważa tych tweetów za będące w dobrym guście, to rozumie intencje, zwłaszcza w świetle postępowania „liberalnej elity”. Owa elita zareagowała co najmniej przesadnie postępowanie prezydenta nieproporcjonalnie, zaś pomysł, że nie powinno się go wpuszczać do UK jest niedorzeczny.

Na pytanie czy nie zbliża się za bardzo do „ciemnej strony” polityki, Farage odparł zaś, że zrobił więcej niż ktokolwiek w tym kraju, aby powstrzymać rozwój skrajnej prawicy w Wielkiej Brytanii. Jak zaś to uczynił? Otóż przez przeciąganie na swoją stronę tych, który uprzednio chcieli głosować na British National Party.

CJ

Komentarze
INNE                                                    
Pan Pepik da ci pracę
Polacy coraz częściej za pracą jeżdżą do Czech. Kuszą ich przede wszystkim dobre zarobki.Polacy otrzymać mogą od 2,5 do 5 tys. zł na rękę, nie ponosząc kosztów zamieszkania.

Ssanie słabsze, choć też skuteczne
Krok ów zapowiadano już od jakiegoś czasu i wreszcie niedawno weszły w życie nowe przepisy dotyczące odkurzaczy. W całej Unii Europejskiej – a więc i wciąż w Wielkiej Brytanii - urządzenia te mogą mieć maksymalnie 900 W mocy.

Studia w UK wciąż popularne
Brytyjskie uczelnie przyciągają kilka tysięcy polskich studentów. Brexit tego na razie nie zmieni. Jest wręcz przeciwnie. Na niektórych uczelniach liczba zagranicznych studentów się podwoiła.
REKLAMA
________________________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest

Stwórz darmową stronę używając Yola.